Dobry wieczór!

Wróciłam właśnie ze spotkania promującego biografię Aleksandra Doby  – sędziwego pana, który postanowił w wieku 67 lat przepłynąć kajakiem Ocean Atlantycki. Nie jestem fanką sportów wodnych, ani żeglugi morskiej. Pójście na to spotkanie było raczej spontaniczną decyzją. Technologia oraz aspekt sportowy tego wyczynu niewiele mnie interesowały, jednak fascynujące było to w jaki sposób ten Pan opisał moment psychicznego zmierzenia się z kwestią wielotygodniowej, samotnej, śmiertelnie trudnej wyprawy.

1

Tego typu wyczyny możliwe są w każdej „dziedzinie” życia. Chociaż najbardziej spektakularne są w sporcie, to realnie każdy z nas mierzy się co jakiś czas z różnymi wyzwaniami. Za każdym razem kiedy robimy coś nowego i opuszczamy swoją „comfort zone”  możemy wypłynąć na „ocean”, albo zadecydować, że wracamy. Ten pan od początku widział siebie na drugim brzegu. Z tej perspektywy patrzył na swoją wędrówkę. Nie skupiał się na uciążliwościach, znużeniu, wypaleniu tylko na CELU.

Z najtrudniejszym wrogiem – swoim umysłem, zmierzył się i wygrał już na starcie.

O historii Aleksandra możecie przeczytać w jego biografii „Na oceanie nie ma ciszy” . Ja wracam do mojego -codziennego wyzwania „92 days challenge” i prezentuje wam kolejny 32 look!

Miłego oglądania!

I WAS WEARING:

skirt and blouse vintage/ boots CCC/ bag SOLAR /toque HARRODS /top MASSIMO DUTTI / ring ALDO

1 reply

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *