Cześć!
Dzisiejsza pogoda była ekstremalnie zmienna. Burza i słońce naprzemiennie nawiedzały Warszawę. Mamy listopad w pełni i coraz trudniej jest wykonać dobre zdjęcia. Nieustająco staram się jednak przygotowywać dla Was nowe wpisy. Jestem już w połowie wyzwania i nie poddam się! W sobotę lecę na długo oczekiwaną wycieczkę do Bristolu.

Do środy może zabraknąć postów na blogu, ale za to jak wrócę przygotuje Wam zdjęciową ucztę – relację z  długich spacerów po białych klifach 🙂 tymczasem możecie mnie śledzić na INSTAGRAMIE.


Hey!
The weather today was extremely changeable. The storm and the sun alternately haunted Warsaw. We have a high November and it’s getting harder and harder to take a good photo. Despite this I constantly try to prepare new entreis for you. I’m already in the halfway of my challenge and I not give up! On saturday I’m going on a long awaited trip to Bristol. There will be a blog posts break until wednesday, but when I come back I prepare a photoshoot feast for you – a report from long, white cliffs walks 🙂 Meanwhile, you can follow me on INSTAGRAM.

I WAS WEARING:

coat TKMAXX / heels ZARA / skirt TATUUM / shirt H&M / bag RETRO VINTAGE SHOP / eyewear BRYLOVE

fot. Dery